Wieś była jedną z, wielu która miała coś do zaoferowania. Cały Kraków jej zazdrościł. Jeden z mieszkańców produkował u siebie w piwnicy bimber i płytki ceramiczne. Był samotnikiem i jedyne co kochał to pić alkoholi i produkować płytki ceramiczne. Inni mieszkańcy również potrafili wyprodukować wiele ciekawych rzeczy, lecz płytki ceramiczne już tak im nie bardzo wychodziły. Więc reszta mieszkańców założyła bar o nazwie glazura. Każdy kto był klientem od dłuższego czasu dostawał na wejście firmowego drinka o tej samej nazwie czyli glazura. Właściciel baru pan Łukasz Glazura, który był bardzo hojny czasami wiele razy potrafił takie drinki sam przygotować gdyż był to jego specyfik. Następne dni mijały spokojnie i wszyscy ucztowali do samego rana, a kelnerki podawały słynne drinki. Było to dość ciekawe z gruntu rzeczy towaroznawstwa.



Leave a Reply